Pieniądze wyobrażone: Bitcoin vs. Złoto to bitwa o narrację

Jednym z powodów, dla których czuję się uprzywilejowany pisząc o pieniądzach cyfrowych, są pomysły i technologie, które starają się zakłócić, nie mają tylko kilku lat czy dekad. Pochodzą one z wieków, a nawet z tysiącleci.

Jak złoto, na przykład.

Gdy cena Bitcoin’a wzrosła do nowych rekordów wszechczasów i parada wielkich profesjonalistów inwestycyjnych, takich jak prezes BlackRock Larry Fink i legenda funduszy hedgingowych Stanley Druckenmiller mówiła o swoich perspektywach jako o udowodnionym niedoborze wartości, wybuchła wojna słów pomiędzy złotymi robalami a fanami Bitcoin’ów.

Zwłaszcza Peter Schiff, jeden z najgłośniejszych zwolenników złota jako magazynu wartości i globalnego standardu dla walut zabezpieczających, został powołany do życia. W zeszłym tygodniu usłyszeliśmy szum tweetów Schiffa, który nazwał Bitcoin instrumentem spekulacyjnym, któremu brakuje fizycznych właściwości bezpiecznego schronienia dla złota i narzekał na brak czasu antenowego dla zwolenników złota w porównaniu z Bitcoinerami. (Sprawdź odpowiedzi na kolorowe odpowiedzi od fanów Bitcoinów).

Ta walka odzwierciedla coś znacznie większego niż Twitter troll spat. Pochodzi ona z odważnego wysiłku społeczności kryptońskiej, aby przepisać starożytną narrację.

Ostatecznie, wygrana narracji jest to, co będzie miało znaczenie w tym konkursie. Jak już wcześniej mówiliśmy, waluta może mieć wiele godnych posiadłości, ale jeśli nie ma w nią wiary, jeśli historia nie będzie rezonować, nie zostanie przyjęta jako pieniądze przez społeczność użytkowników.

Złoto: Królów i podbojów

Zwolennicy złota często wspominają o cechach, które sprawiają, że jest ono solidnym magazynem wartości, z którym można zabezpieczyć się przed osłabieniem waluty fiata. Przejdźmy przez nie:

To jest trwałe. Złoto nie może zostać zniszczone.

Jest zamienne. W stanie czystym kruszec ma taką samą wartość, niezależnie od tego, jaką sztabkę masz w ręku, co umożliwia jego przyjęcie jako środka wymiany i magazynu wartości.

Jest podzielne. Po wytopie złoto można podzielić na monety i wlewki o dowolnej wielkości.

Jest przenośny. W granicach możliwości można transportować złoto z jednego miejsca do drugiego.

A co najważniejsze, jest ono rzadkie. Pomijając przyszłą opłacalność wydobycia asteroid, powolne i kosztowne tempo wydobycia znanych światowych zasobów złota oznacza, że w przeciwieństwie do walut z papieru fiat, jego podaż nie może być dowolnie zwiększana.

Uwaga, te właściwości przypisuje się również bitcoinowi – słusznie, w moim przekonaniu, z przewagą nad złotem. (Bitcoin jest z pewnością bardziej przenośny i łatwiej go podzielić, a jego niedobór jest prawdopodobnie bardziej niezawodny).

Ale o ile trwałość, zamienność, dzielenie, przenośność i niedobór są koniecznymi warunkami wstępnymi do uzyskania dźwięku, nie tłustego pieniądza, to same w sobie nie wystarczą. Istnieją inne metale szlachetne, takie jak srebro i platyna, o podobnych właściwościach. I są też altcoiny zbudowane dosłownie z tego samego kodu co bitcoin. To, co ostatecznie odróżnia zarówno złoto, jak i bitcoin od konkurencji, to szeroka zbiorowa wiara w ich wspólną wartość.

W przypadku złota, to przekonanie jest nie tylko szeroko rozpowszechnione. Jest ono głębokie. Bardzo głębokie.

Złoto to materiał z bajek, takich jak ta o królu Midasie. To ono napędzało podbój Ameryk, zamknięty w sobie w poszukiwaniu El Dorado. Stało się synonimem bogactwa i władzy.

I z pięknem – do tego stopnia, że mówimy o pięknie złota, jakby było ono wrodzone lub nieodłączne. Ale piękno jest kulturowo skonstruowane. Podczas gdy dowody sugerują, że złoto w biżuterii zostało użyte jako pieniądz, istnieje okrągła, wzmacniająca logikę idei estetycznej. Wieki kojarzenia złota z bogactwem i władzą podnosiły jego piękno w naszych umysłach.

Innymi słowy, istnieje potężna pętla sprzężenia zwrotnego wynikająca z historii „wszystko, co błyszczy to złoto“. Wzmacnia to jego kulturową siłę – efemeryczną, nieuchwytną koncepcję, która w rzeczywistości jest ważniejsza od tych pięciu wyżej wymienionych cech fizycznych, nadając złotu jego długotrwały status uniwersalnego magazynu wartości.

Bitcoin: Matematyka dla mas

Tak więc, jak można powiedzieć, ci, którzy prowadzą narrację o bitcoinach, stają przed zniechęcającym konkurentem, fenomenem o tysiącletniej kulturowej krasie.

Ale ta chwila dojrzała do nowej historii. Weszliśmy w epokę cyfrową, w której świat fizyczny jest coraz bardziej kształtowany i zarządzany przez odrębny świat komputerowy. Ten świat potrzebuje „cyfrowego złota“, a nie fizycznego złota.

I okazuje się, że sposobem na stworzenie tego cyfrowego złota jest połączenie mocy matematyki – kolejnego starożytnego, wszechmocnego ludzkiego wynalazku, który rządzi naszym życiem – z mocą zbiorowej ludzkiej aktywności. To właśnie ta kombinacja sprawia, że historia bitcoinów jest tak pociągająca.

W swej istocie, model konsensusu dowodowego (który pozwala zaufać transakcjom zapisanym w rozproszonej księdze blokowej Bitcoin’a) opiera się na fakcie, że z matematycznego punktu widzenia naprawdę, naprawdę trudno jest znaleźć przypadkowo wybraną liczbę w zbiorze danych składającym się z kwadrylionów innych liczb. Jest w tym coś dość uniwersalnego – dosłownie, wszechświata -.

Ale twierdzenie Bitcoin’a o możliwym do udowodnienia niedoborze, który ma fundamentalne znaczenie dla wartościowej narracji, na którą krążą teraz wielkie korporacje inwestorów instytucjonalnych, zależy nie tylko od jego matematyki – która przecież może być i była powielana w altcoinowych widelcach kodu. Wynika to również z masowego ludzkiego zaangażowania i inwestycji (czasu, pieniędzy i energii).

Przewidywalnie niewielka podaż pieniądza Bitcoina zależy od tego, czy przejęcie kontroli nad siecią jest zbyt kosztowne dla każdego i czy istnieje wystarczająco duża, zaangażowana, międzynarodowa pula deweloperów pracujących nad utrzymaniem bezpiecznego kodu.

To właśnie tam rozszerzający się rezonans narracji staje się samospełnieniem. Ponieważ coraz więcej ludzi wierzy w bitcoin, coraz więcej będzie w niego inwestować, co sprawia, że atakowanie go jest coraz droższe. Tymczasem szersza wiara oznacza, że coraz więcej deweloperów dba o ochronę wartości Bitcoin’a. Oba te czynniki sprawiają, że jest on coraz bardziej bezpieczny, co z kolei coraz bardziej wzmacnia jego roszczenia dotyczące niedoboru.

Dla mnie to właśnie sprawia, że historia bitcoinów jest bardziej atrakcyjna niż historia złota. Zamiast historii o królach i podbojach, jest to historia o ludzkim zaangażowaniu pod rządami uniwersalnych zasad matematycznych.

Ta epicka narracyjna bitwa ma przed sobą długą drogę. Nie mogę się doczekać, by opowiedzieć o jej rozwoju.

Bank centralny kupujący złoto spree

Mówiąc o złocie, ten wykres w opowiadaniu finansowym Finbolda wyskoczył na mnie. Z ankiety przeprowadzonej wśród 12 największych gospodarek świata, Finbold stwierdził, że banki centralne USA, Chin, Rosji i Indii zgromadziły w okresie od marca do początku grudnia tego roku 208,34 tony złota. Ich łączna ilość to 12,78 tony złota, które zostały zlikwidowane przez osiem innych krajów z tej listy. Nie wiadomo skąd Finbold wziął swoje dane i należy zauważyć, że informacje o rezerwach złota banku centralnego są notorycznie trudne do potwierdzenia. Ale mając na uwadze to zastrzeżenie, liczby te są warte zbadania.

Dlaczego duże nagromadzenie zasobów złota w tych czterech krajach od czasu pandemii COVID-19 stało się globalnym kryzysem? Naturalną odpowiedzią jest to, że podobnie jak ludzie, rządy postrzegają złoto jako zabezpieczenie przed stresem ekonomicznym i monetarnym, a kryzys zwiększył to ryzyko. Ale myślenie o tych czterech krajach z osobna oferuje kilka innych hipotez.

Liczby w Stanach Zjednoczonych i Indiach są nieco niewytłumaczalne. Dla Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych jej masowa ekspansja monetarna w środku pandemii z konieczności wymagała zbudowania gigantycznego bilansu aktywów finansowych, którego częścią było złoto. A Indie, głównie ze względów kulturowych, zawsze były gigantycznym nabywcą złota, więc te liczby są być może tylko przedłużeniem tego.

Chińskie i rosyjskie historie są potencjalnie bardziej interesujące. Zazwyczaj te dwa kraje kupują dolary, przechowywane w rządowych obligacjach skarbowych Stanów Zjednoczonych, jako swój kapitał rezerwowy. To, że gromadzą również złoto, może oznaczać pewną utratę zaufania do dolara. Ważniejsze jest pytanie, co mogą zrobić z tym złotem w przyszłości.

I tu właśnie ciekawa jest spostrzeżenie Jennifer Zhu Scott, przewodniczącej wykonawczej The Commons Project. Przemawiając podczas ostatniego odcinka „Money Reimagined Podcast Episode“, zauważyła, że chociaż jest jasne, że Chiny znacznie zwiększają swoje rezerwy złota, to nikt nie wie na pewno, ile ono posiada. To, jak spekuluje, może postawić Chiny w silnej pozycji, aby dać cyfrową siłę przebicia w yuanie na rynku międzynarodowym.

„Kiedy cyfrowy [renminbi] zostanie wprowadzony na rynek, Chiny nie muszą nawet mówić, że jest to wspierane przez złoto. Chiny mogą po prostu ogłosić, że „Przy okazji, nasze prawdziwe rezerwy złota wynoszą w rzeczywistości 4000 ton“. (Według Finbolda, łączne udziały Chin wynoszą obecnie 2.196 ton.) To dałoby nowej walucie cyfrowej solidną podstawę, która może zachęcić inne kraje do jej wykorzystania. W tym samym momencie pozwoliłoby to Chinom uniknąć zmienności, z którą w przeciwnym razie musiałyby się zmierzyć, gdy skończy się kontrola kapitału, krok, który musi podjąć, jeśli ma ona osiągnąć szersze międzynarodowe wykorzystanie juana.

A co z Rosją? Cóż, podobnie jak Chiny, uważa się, że jednym z powodów, dla których Chiny chcą stworzyć cyfrową walutę, jest posiadanie mechanizmu, dzięki któremu będą mogły zmniejszyć swoją zależność od dolara – w swoim przypadku, aby osiągnąć wyraźnie wyrażony cel, jakim jest uniknięcie sankcji amerykańskich. Pomóc może jej w tym również obfita rezerwa złota.

Większe pytanie, jak wynika z powyższej kolumny, dotyczy tego, czy kraje te w końcu lepiej będą gromadzić bitcoin, niż złoto, jako zabezpieczenie dla swoich walut.

Globalny ratusz

TŁUMACZENIE W DÓŁ. Kolumna Sary Frier w biuletynie Bloomberga „Fully Charged“ w tym tygodniu podkreśliła nadmierną władzę, jaką Facebook sprawuje nad reklamodawcami i poszukiwaną przez nich publicznością. Małe firmy, które stały się zależne od reklam na Facebooku dla pokolenia ołowiu, są teraz sfrustrowane, aby znaleźć się w „więzieniu na Facebooku“ – zablokowany z platformy przez algorytm, który ma policję nieodpowiednich treści w całej jego 3 mld użytkowników. Problem, pisze Frier, jest taki, że „drobne usterki lub błędy w tym systemie mogą zdjąć niewinnych użytkowników, którzy następnie muszą mieć nadzieję, że prawdziwy człowiek widzi błąd i rozwiąże go. To proces, który może trwać kilka dni, jeśli w ogóle się wydarzy“.

Artykuł jest kolejnym przykładem rosnącego uznania, że duże scentralizowane platformy internetowe, takie jak Google i Facebook, mają de facto monopolistyczną władzę, która może zaszkodzić gospodarce, sposób myślenia, który zasila zwiększone ryzyko działań antymonopolowych przeciwko nim. Jak pisze Frier: „Dla firmy, która żarliwie próbuje przekonać prawodawców, nie jest to monopol, kilka rad: To zazwyczaj zła rzecz, gdy cały sektor gospodarki jest zależny od twoich usług, aby przetrwać.“

To, czego wciąż brakuje w głównym nurcie rozmów o tych problemach, to dyskusja o tym, jak bardziej zdecentralizowane modele kontroli mediów mogłyby lepiej je rozwiązać. Niezależnie od tego, czy jest to rozwiązanie typu blockchain, czy też coś innego, musimy zdać sobie sprawę, że scentralizowana architektura platform internetowych jest źródłem ich siły przebicia. Niezależnie od rozwiązania, kontekst ten jest kluczowy dla tego, jak społeczeństwo myśli o przeprojektowaniu branży mediów społecznościowych i treści cyfrowych.

STABLECARD. Ekspansja płatności stabilcoinów otrzymała kolejny impuls w tym tygodniu, gdy Michael Del Castillo z Forbes prowadził opowieść o tym, że sieć kart Visa da swoim 60 milionom sprzedawców na całym świecie dostęp do USDC, żetonu stabilcoin opracowanego przez Circle Internet Financial i CoinBase. Interesujące jest to, że USDC, jako żeton na okaziciela, może przenosić się przez granice z jednej strony na drugą bez konieczności korzystania z pośrednika. To, czego nie miał, to sieć użytkowników ofert Visa. Wygląda to na rozwiązanie pozwalające na przenoszenie pieniędzy za granicę bez konieczności korzystania z banków korespondentów i systemu komunikatów SWIFT. Kolejny krok w kierunku uniezależnienia się od globalnych finansów.

BTC YIELD. Dan Held, który stoi na czele rozwoju giełdy kryptograficznej Kraken, wyświadczył przysługę wszystkim zainteresowanym przekształceniem ich statycznego Bitcoinu w aktywo przynoszące zyski. Istnieje wiele sposobów na zarabianie na Bitcoin te dni i Held, który eksperymentował z nimi przez większą część ubiegłego roku, stworzył podsumowanie doświadczeń i wyników w użytecznym wątku tweetowym.

To, co uważam za interesujące to, że wątek Helda daje Ci poczucie natury DIY powstającego, zdecentralizowanego systemu finansowego. W tym systemie Bitcoin staje się uniwersalnym aktywem rezerwowym, formą zabezpieczenia, z którym tworzą się kredyty i pozycje spekulacyjne.

Uwaga: Płatności odsetek na rynkach Bitcoin pochodzą głównie od spekulantów, którzy pożyczają Bitcoin od takich podmiotów jak BlockFi, aby postawić zakłady krótkiej sprzedaży. Jednym ze sposobów, w jaki to robią, jak Held wskazuje, jest rozegranie arbitrażu pomiędzy cenami na rynku kasowym i tymi notowanymi na aktywach pochodnych, takich jak kontrakty terminowe typu future na Bitcoin CME Grayscale Bitcoin Trust, lub GBTC. (Grayscale jest własnością Digital Currency Group, która jest również spółką dominującą CoinDesk). To zupełnie co innego niż, powiedzmy, zarabianie odsetek od depozytów w dolarach w banku, ale wygląda na to, jak dużo finansowania dzieje się na rynku międzybankowym. Banki pozyskują środki krótkoterminowe poprzez pożyczanie skarbowych papierów wartościowych i innych zabezpieczeń, które są następnie wykorzystywane w operacjach krótkiej sprzedaży.

Przynajmniej na razie to ludzie, a nie instytucje, zapewniają zabezpieczenia i płynność potrzebne do obsługi zaplecza systemu rynku kapitałowego.

Odpowiednio brzmi

Dlaczego Ethereum i Bitcoin to bardzo różne inwestycje. Wiadomości, które można wykorzystać. Gwałtowny wzrost cen Bitcoin w ostatnich tygodniach zbiegł się z jednoczesnym wzrostem cen eteru i innych żetonów. Dało to wrażenie, że inwestorzy detaliczni po prostu kupują ten drugi jako alternatywę dla pierwszego. Tutaj, Muyao Shen CoinDesk’s Muyao wyjaśnia, dlaczego to założenie jest błędne.

Cena Bitcoin’s jest słabym prokurentem dla jego użyteczności. Jak inwestorzy Bitcoin świętują swoje nowe wszech czasów wzloty, CoinDesk felietonista Jill Carlson jest tutaj, aby powiedzieć, aby ochłonąć i skupić się na tym, co ważne. Crypto, przypomina nam, ma być o rozszerzeniu dostępu do pieniędzy, płatności i finansów, a nie zarabiać na zyskach zdominowanych przez walutę.

Amerykańscy prawodawcy wprowadzili ustawę, która wymagałaby od emitentów stabilnych monet uzyskania statutów bankowych. Ustawa ta, wprowadzona przez Rep. Rashida Tlaib (D-Mich.) i innych, może być dobrze przemyślanym działaniem na rzecz ochrony konsumentów. Ale przytłaczający luz od ekspertów kryptońskich, w tym wielu współczujących Tlaibowi w ograniczaniu nadużyć tego małego faceta i zwiększaniu dostępu do środków finansowych, pokazuje, jak bardzo został on źle przemyślany. Nałożenie wysokich kosztów przestrzegania przepisów na innowacyjne startupy, które próbują zwiększyć dostęp do środków finansowych, ostatecznie przyniesie korzyści bukmacherom bankowym, którym nie udało się odpowiednio obsłużyć ubogich. Potrzebujemy lepiej poinformowanych prawodawców. Pismo Nikhilesh De’a przygląda się niektórym z nich.

About